3 czerwca 2013

Zupa cebulowa

Przepis wrzucam na specjalne zamówienie :). Jest to moja ukochana zupa, bo nie trzeba mieć w domu nic specjalnego, łatwo i szybko się ją gotuje, a efekt spektakularny. Wygląda apetycznie i oryginalnie, więc świetnie nadaje się na "proszony" obiad. Przepis znalazłam wiele lat temu w pożyczonej książce kucharskiej, przetłumaczonej z jakiegoś obcego języka na nasz.



Składniki na około 8 porcji: 
 
2 szklanki cebuli pokrojonej w cienkie plasterki,
3 łyżki masła,
1/4 szklanki mąki,
5 szklanek wywaru wołowego lub innego, naturalnego lub z kostki rosołowej,
sól i pieprz do smaku
kilka kromek chleba, najlepiej kwadratowe lub kromki bagietki,
ser tarkowany/ może być mieszanka różnych serów/.

Masło rozgrzać w garnku, wrzucić cebulę i na małym ogniu smażyć, mieszając, około 20 minut, aż się zrumieni. Oprószyć cebulę mąką i smażyć jeszcze 2 minuty. Dodać wywar wołowy lub inny, sól, pieprz i gotować wszystko na małym ogniu około 20 minut.

Kromki chlebka podpiec w tosterze, na patelni lub w piekarniku, żeby były chrupiące.

Zupę nalać do miseczek, a na wierzchu delikatnie położyć kromkę chlebka i posypać serem żółtym. Jeśli mamy miseczki odpowiednie do zapiekania w piekarniku, to wstawić do nagrzanego do 160 stopni piekarnika i trzymać, aż ser się roztopi. Jeśli nie posiadamy takich miseczek, wstawić do kuchenki mikrofalowej; podgrzewać, aż ser się rozpuści. Miseczki są bardzo gorące, trzeba uważać, ale podawać od razu, by chleb zbytnio nie rozmiękł. Ja ostatnio preferuję podgrzewanie w mikrofali, bo tak jest szybciej, a efekt taki sam.

Smacznego!



28 maja 2013

Muffinki z truskawkami

To bardzo fajny, prosty przepis, z którego wychodzi ok. 20 muffinek. Takie przepisy "wrzucić wszystko do miski i miksować" lubię najbardziej, szczególnie, że wrzucam do miski i mikserek sam miesza. Truskawek też nie trzeba wiele i nie muszą być ładne.
Przepis znalazłam w jakiejś gazecie, ale znacznie go zmodyfikowałam, ponieważ, jak to czasem w przepisach drukowanych bywa, nic nie zgadzało się z rzeczywistością :).




Składniki na 20 babeczek: 
2,5 szkl. mąki pszennej / tortowej
0,5 szkl. cukru
2 jajka
1/3 szkl. mleka 
200 ml jogurtu naturalnego/ ok. szklanki
0,5 szkl. oleju
2 łyżeczki proszku do pieczenia


Składniki wsypujemy, wlewamy, wbijamy do miski i miksujemy na gładką masę. Podczas miksowania kontrolujemy gęstość. Gdyby podchodziło za wysoko po mieszadłach i było wyraźnie za gęste, dolewamy trochę mleka.
Nakładamy ciasto do formy na muffinki wyłożonej papilotkami papierowymi do 2/3 wysokości, na wierzchu układamy po kilka kawałków pokrojonych truskawek i lekko wciskamy w ciasto.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni około 20 minut / ja piekłam z termoobiegiem /.
Po upieczeniu jeszcze ciepłe posypujemy cukrem pudrem.
Smacznego!





24 maja 2013

Produkty zakazane, produkty pożądane



Dieta to niestety pewne wyrzeczenia i sztuka kompromisu. Są produkty, które można zastąpić innymi, ale są też takie, z których należy, niestety, zrezygnować.



ZAKAZANE:

słodycze, 
ciasta, drożdżówki, ciastka,
paluszki, chipsy, 
soki dosładzane,
napoje gazowane,  
biała mąka,
bułka tarta,
białe pieczywo, 
biały makaron, 
słodzone płatki śniadaniowe, 
wędliny, z wyjątkiem tych z indyka czy kurczaka,
parówki, 
pasztet, 
tłuste mięso,
masło,
żółty ser, sery pleśniowe,
tłuste mleko,
śmietana,
wysokotłuszczowe jogurty,
majonez,
fast foody, 
jedzenie w proszku,
lody, 
alkohol ( jest wysokokaloryczny, pobudza apetyt ).



 POŻĄDANE:

chleb żytni, żytni razowy, pełnoziarnisty, graham,
kasza każda, najzdrowsza gryczana,
płatki owsiane, zwykłe lub górskie, 
inne płatki zbożowe,
makaron pełnoziarnisty, gryczany, razowy z otrębami
mleko 1,5%,
jogurt ok. 2% tłuszczu, 
twaróg o obniżonej zawartości tłuszczu, najlepiej chudy,
kefir, maślanka
ryby, najlepiej świeże, w puszkach tylko w sosie własnym,
drób, dziczyzna,  
jajka, najzdrowsze od kurek zielononóżek, bo mają mniej cholesterolu
owoce, raczej te niskokaloryczne i raczej do południa,
warzywa, aż cztery razy dziennie,
woda.

21 maja 2013

Kuchnia niskotłuszczowa, kuchnia niskocukrowa, po prostu ZDROWA


Po niedawnej diecie zebrałam sporą ilość zdrowych, dietetycznych przepisów, dużo ciekawej lektury, zasięgnęłam rad dietetyka. Pragnę się tu, na blogu, podzielić tym z Wami. 

Kiedy postanawiamy zrzucić parę kilo lub zacząć odżywiać się zdrowiej, największym problemem jest brak czasu na przygotowanie posiłków i brak pomysłów na te posiłki. Będę na blogu umieszczała konkretne propozycje na pięć posiłków dziennie. 




Podstawowe zasady, które pozwolą nam schudnąć. Większość z nich znamy :)
1. chudnąć trzeba powoli, jedz 5 posiłków dziennie, niewielkich, urozmaiconych, o stałych porach, pozwala to schudnąć ok. 4 kg w ciągu miesiąca; nie zapominaj o śniadaniu,
2. ogranicz tłuszcz, korzystaj z tego zawartego w rybach, mięsie drobiowym, serze, czy mleku, a nie z tego zawartego w parówkach, kiełbasie czy salcesonie; jedną z najprostszych zmian, jakie możesz wprowadzić, to zastąpić pełnotłuste mleko, śmietanę, sery czy jogurty ich odpowiednikami o obniżonej zawartości tłuszczu; mleko odpowiednie to 1,5%, jogurty do 2-3% tłuszczu, śmietanę zastąpmy jogurtem naturalnym, a najlepszym serem będzie chudy twaróg;
3. zero cukru - to cukier / nie tłuszcz / uważany jest za najważniejszą przyczynę otyłości na świecie;
4. na talerzu podczas obiadu zachowaj proporcje: 1/4 warzywa świeże, 1/4 warzywa gotowane, 1/4 chude mięso i 1/4 węglowodany w postaci pełnoziarnistych makaronów, kasz czy ziemniaków; pokochaj kasze, są zdrowe i na długo dają uczucie sytości; mają same zalety; kasza im grubsza, tym zdrowsza; najlepiej podzielić sobie na trzy części talerz do przystawek, czyli ten mniejszy;
5. pij dużo, zwłaszcza wody - jeśli nie masz kłopotów ze zdrowiem, najlepiej średniozmineralizowaną, która dostarczy Ci minerałów; osoby chore na serce, cukrzycę, czy nadciśnienie nie powinny pić wody z dużą zawartością sodu (powyżej 200mg/l); można też wypić kawę bez cukru, czy herbatę, najzdrowiej zieloną, białą, czy czerwoną;
6. nie musisz odmawiać sobie chleba, tylko niech będzie to pełnoziarnisty razowiec, graham, czy żytni pumpernikiel; można zjeść dziennie dwie kromki chleba;
7. zamień smażenie na pieczenie i gotowanie.

Przepisy, które będą się pojawiały na blogu, najlepiej zilustrują te zasady. Nie wiem, jak wszystko to podziała na Was, na mnie podziałało. A najwspanialsza jest świadomość, że odżywiamy się zdrowo i świadomie.


25 kwietnia 2013

Moja biżuteria (part 1)

Będę na Bloga regularnie wrzucać zdjęcia moich wyrobów. Oto część pierwsza:



 
 
 
 
 
 
 

12 kwietnia 2013

Konserwa domowa w słoiku

To kolejna wędlina, która mnie urzekła swoją prostotą /miesięcznik Kuchnia/. Od dziecka uwielbiam konserwy z galaretką, a że mięsko z puszki nie jest zbyt zdrowe, bo pełne konserwantów i innej chemii, postanowiłam zrobić swoją własną. W domu była zawsze bitwa, kto zgarnie galaretkę :).
Przepis jest prosty, składniki dostępne w każdym sklepie /dyskoncie/ spożywczym. 



 Składniki:
łopatka niezbyt tłusta 1 kg
szynka 1 kg
4 ząbki czosnku
6 łyżeczek soli
1 łyżeczka cukru
przyprawy np. majeranek, rozmaryn, cząber

Mięso oczyszczamy ze ścięgien i błon, myjemy i osuszamy. Mielimy w maszynce do mięsa. Mieszamy z solą, cukrem i zmiażdżonym czosnkiem. Dodajemy przyprawy lub nie, wedle uznania. Wyrabiamy rękami i wkładamy do lodówki, najlepiej na noc.
Szykujemy 4 słoiki półlitrowe, najpraktyczniejsze, jeśli chodzi o możliwość dość szybkiego zjedzenia po otwarciu. Słoiki myjemy, wstawiamy do garnka z zimną wodą. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy około 5 minut. Mięso przekładamy do jeszcze ciepłych słoików, ubijając starannie, ciasno, od góry pozostawiając ok. 3 cm. Brzegi słoików wycieramy do sucha, a zakrętki odkażamy wódką lub spirytusem. Słoiki lekko dokręcamy.

Pasteryzacja trwa 3 dni, ponieważ niektóre bakterie są odporne na jednorazową pasteryzację. Duży garnek wykładamy ściereczką, wkładamy słoiki. Wlewamy ciepłą wodę do 3/4 wysokości słoików, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy godzinę licząc od momentu zagotowania wody. Drugiego dnia gotujemy 30 minut, trzeciego dnia również 30 minut. Po ostatnim gotowaniu słoiki mocno dokręcamy i studzimy. 

Takie mięsko możemy przechowywać nawet przez rok w chłodnym i ciemnym miejscu. 

W moich słoikach jest niewiele galaretki i niewiele tłuszczu, ale to jest kwestia mięsa. Wyszły mocno czosnkowe, więc ilość czosnku można regulować, wedle upodobań.
 

11 kwietnia 2013

Boczek rolowany

Przepis znalazłam w miesięczniku Kuchnia i urzekło mnie w nim to, że można w domu zrobić "własną" wędlinę, bez chemii i wiadomo, z jakiego mięsa. Nie mówiąc już o tonie soli, którą pochłaniamy w wędlinach. Jedyną trudnością może być zakup osłonki, w której gotuje się boczek, ale wystarczyło w wyszukiwarce wpisać "sklep własne wędliny" czy coś podobnego i można znaleźć za kilka złoty stosowną osłonkę. Ja zakupiłam sobie przy okazji porządny sznurek spożywczy i jałowiec, ale ten dostaniemy w każdym, dobrze zaopatrzonym sklepie spożywczym. Słyszałam radę od osoby znającej się na kuchni, że można zamiast osłonki użyć czystej ściereczki do naczyń. Ale nie próbowałam.


Składniki:

1 - 1,5 kg prostokątny kawałek surowego boczku niezbyt tłustego
jałowiec roztarty /nie za dużo/
sól troszkę vegety /lub podobnej przyprawy/
wędliniarska osłonka poliamidowa kaliber 73 lub większy
można dać inne ulubione przyprawy

Boczek myjemy, osuszamy, kładziemy skórą do dołu. Nacieramy górę i boki solą, vegetą i jałowcem. Ciasno zwijamy i wsuwamy do osłonki. Ja miałam z tym niemały problem, a mój boczek miał niewiele ponad 1 kg. Trochę się trzeba niestety namęczyć z tym wpychaniem. Końcówki mocno skręcamy i owijamy z całej siły sznurkiem, związujemy jak cukierek. Musi być mocno związane, żeby nie dostała się woda podczas gotowania.




Boczek teraz ląduje na 24 godziny w lodówce. Po tym czasie wkładamy rulon do garnka i doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy 2 godziny na małym ogniu. I tyle :).





26 marca 2013

Maria...



Od wielu, wielu lat podziwiam poezję Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, niejednokrotnie uczyłam się jej wierszy na pamięć. Niedawno przeczytałam opowieść o życiu "Lilki", bo tak ją zwano, snutą przez jej siostrę, równie wybitna pisarkę Magdalenę Samozwaniec. To bardzo pozytywny obraz poetki, stworzony przez kochającą siostrę, trudno mi, póki co, powiedzieć, na ile jest wyidealizowany. Zabrałam się wczoraj za "inne spojrzenie" na rodzinę Kossaków, niedługo skonfrontuję ze sobą obie te charakterystyki. Jednak, co by nie pisać o Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, była wybitną pod wieloma względami osobą. Była poetką, dramatopisarką, malarką, kochała przyrodę, zwierzęta.  Była wyjątkowa, kochali ją ówcześni artyści, Witkacy, Tuwim, Leśmian. Była istotą z krwi gorącej i cienkich kości, i kobiecego ciała, które tylko pragnęło kochać... – pisze Magdalena Samozwaniec w książce, którą mogła napisać tylko siostra o ukochanej siostrze. 
Ja przedstawiam kilka wierszy, mi najbliższych:

Miłość
Wciąż rozmyślasz. Uparcie i skrycie. 

Patrzysz w okno i smutek masz w oku... 

Przecież mnie kochasz nad życie? 

Sam mówiłeś przeszłego roku... 

Śmiejesz się, lecz coś tkwi poza tym. 

Patrzysz w niebo, na rzeźby obłoków... 

Przecież ja jestem niebem i światem? 

Sam mówiłeś przeszłego roku...

Miłość

Nie widziałam cię już od miesiąca. 

I nic. Jestem może bledsza, 

trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca, 

lecz można żyć bez powietrza!
   
Kto chce bym go kochała
Kto chce bym go kochała, nie może być nigdy ponury i musi potrafić mnie unieść na ręku wysoko do góry. Kto chce, bym go kochała, musi umieć siedzieć na ławce i przyglądać się bacznie robakom i każdej najmniejszej trawce.
 
 
Musi umieć pieska pogłaskać i mnie musi umieć pieścić, 

i śmiać się, i na dnie siebie żyć słodkim snem bez treści, 

i nie wiedzieć nic, jak ja nie wiem, i milczeć w rozkosznej ciemności, 

i być daleki od dobra i równie daleki od złości. 
 
I musi też ziewać, kiedy pogrzeb przechodzi ulicą, 

gdy na procesjach tłumy pobożne idą i krzyczą. 

Lecz musi być za to wzruszony, gdy na przykład kukułka kuka 

lub gdy dzięcioł kuje zawzięcie w srebrzystą powłokę buka. 
Głaszcząc psa 
Miłości potrzeba pieskom, miłości jak człowiekowi...

Żywności czystej jak owoc, słodkiej jak głos słowika.

Pies, pod dotknięciem rąk moich, oczy w marzeniu zamyka.

Zmrok idzie, w niebie malwowym zielony wybłysnął nowik.


Miłości nie znają krowy, pszczoły, pająki, kwiaty.

Obca jest lwom i tygrysom. Nie znana jest pustce żądzy.

Czy wiedział o niej mastodont lub machairodus zębaty?

Wśród twardych ziemskich prawideł jak obca błądzi.


Dziś pod globusem księżyca, siedząc z psem, głowa przy głowie,

kończę ten wiersz porzucony. Jest teraz pełnia.

I wszystko: wyraz psich oczu, mój strach, mój spleen mnie zapewnia,

że stamtąd, z księżyca - dawno - przybyliśmy: pies i człowiek...
 

15 marca 2013

Pasta z awokado

Awokado gości w moim domu od kiedy pamiętam i jest zjadane regularnie. Poza walorami smakowymi posiada wiele innych zalet. 
Wikipedia podaje, iż zawartość nienasyconych tłuszczów w awokado sprawia, że polecane jest chorującym na nadciśnienie, miażdżycę oraz jako uzupełnienie diety lub namiastka masła. W 2000 r. na Międzynarodowym Kongresie Chemicznym w Honolulu dr H. Kawagiszi z Uniwersytetu Szizuoka (Japonia) przedstawił zachęcające wyniki oddziaływania awokado na wątrobę porażoną wirusem HCV i WZW typu C.

Awokado nazywane jest owocem alfabetu, ponieważ zawiera w sobie prawie wszystkie rodzaje witamin, a także ryboflawinę, niacynę, kwas foliowy i pantotenowy. Jedząc je dostarczana jest organizmowi pełna dawka wartości odżywczych. Jeden kawałek awokado zawiera aż 975 g potasu! Ze względu na dużą zawartość błonnika, awokado jest doskonałym lekarstwem na zaparcia, a witaminy C i E zawarte w awokado wzmacniają układ odpornościowy, niszcząc odpowiedzialne za powstawanie raka wolne rodniki.

Ja stosuję awokado na dwa sposoby: jako pastę do chleba i pokrojone w plasterki jako dodatek do sałatek.

Moje awokado - wersja podstawowa:

Składniki:
dojrzałe awokado
mała cebula
sól, pieprz
sok z cytryny /opcjonalnie/

Awokado kupujemy zwykle twarde. Musi poleżeć kilka dni poza lodówką, żeby zmiękło. Gotowe jest, kiedy skóra łatwo odchodzi, a awokado da się ugnieść widelcem jak masełko. 

Awokado obieramy ze skóry, przekrajmy, pestkę wyrzucamy do śmieci. Jest trująca dla psiaków, więc od razu do śmietnika.
Wrzucamy do miseczki i gnieciemy widelcem na pastę. Cebulkę kroimy drobno, wrzucamy do awokado. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Możemy dodać troszkę soku z cytryny, by awokado nie utleniło się. Mi osobiście nie przeszkadza zmiana koloru, skupiam się na smaku.



Wersja rozbudowana:

Do pasty dodajemy np. posiekane drobno: ugotowane jajko na twardo, rzodkiewkę, paprykę, czosnek, ogórek, pomidor czy inne przyprawy: zioła prowansalskie, kolendrę itp. 

Jeśli dodaję inne warzywa, to siekam je elektrycznym rozdrabniaczem. Tak jest super szybko. Można wszystko od początku wrzucić do rozdrabniacza i zrobić całą pastę przez kilka sekund. Na wersję podstawową szkoda mi brudzić sprzęt :).

Na świecie podobne danie nazywają Guacamole.

Łatwe, szybkie i zdrowe. Cena awokado waha się od 2 do 4 zł. za sztukę. Popularne sklepy często mają promocję, wtedy warto zaopatrzyć się w ten super owoc i jeść, jeść...



2 marca 2013

Pstrąg pieczony


Dziś polecam prostego w przygotowaniu, pysznego pstrąga, pieczonego w piekarniku. Składników jest niewiele, pstrąg do zakupienia w popularnym sklepie na "L", niedrogo. 




Składniki dla dwóch osób:

- 2 pstrągi z głowami, wypatroszone / już takie kupiłam /
- 1 cytryna
- duży ząbek czosnku, lub dwa małe
- natka pietruszki / ja dałam mrożoną / lub świeży tymianek
- sól
- pieprz
- masło

Przygotowanie:

Pstrągi umyć pod bieżącą wodą, oskrobać łuski, pięknie schodzą, więc nie stanowią one problemu. Niewypatroszone ryby wyczyścić, głowy zostawić. Osuszyć ręcznikiem papierowym. Posypać solą na zewnątrz i w środku. 
Czosnek posiekać, rozdzielić na dwie części, do każdej rybki włożyć jedną część.
Cytrynę /sparzoną, czystą/ kroimy w plastry ze skórą, musi być sześć plastrów. Do każdego pstrąga wkładamy po jednym plasterku cytryny. Natkę pietruszki siekamy /lub całą gałązkę/ wkładamy również do wnętrza. Jeśli używamy tymianku, wkładamy po jednej gałązce do ryby.

Piekarnik włączamy na 190°C z termoobiegiem lub 200°C bez termoobiegu. Folię aluminiową urywamy trochę dłuższą niż pstrąg, tak, by poskładać do środka wszystkie boki. Smarujemy masłem miejsce styku ryby z folią. Na wierzchu układamy po dwa plasterki cytryny, wiórki masła i posypujemy pieprzem. Zawijamy rybki w folie i pieczemy około 20 minut. 

Podawać można z pieczonymi ziemniaczkami, frytkami lub świeżym pieczywem.


20 lutego 2013

Domowe lody


Jeśli zawsze chcieliście zrobić własne, domowe i zdrowe lody, to ten przepis jest dla Was. Są proste, łatwe w przygotowaniu i pyszne. Zrobiłam je "na patyku", ale myślę, ze można również wlać je do pojemnika i podawać w gałkach lub wyjadać łyżeczką prosto z pudełka :). Świetne dla dzieci. Przepis znalazłam na stronie http://chocolateandzucchini.com, ale dodałam zwykłe mleko, by obniżyć kaloryczność.




Składniki:

3 czubate łyżki czekolady w słoiku typu Nutella
1/4 szklanki mleka
1/3 szklanki mleka skondensowanego 7,5% niesłodzonego


Przygotowanie:

Wszystkie składniki wymieszać ze sobą, najlepiej blenderem, żeby czekolada ładnie się rozpuściła. Przelać do pojemniczków na lody. Ja użyłam specjalnych króliczków na lody "na patyku". 
 


Wyszły mi cztery sztuki. Można podwoić składniki i zrobić więcej lodów, wlać je do dużych pudelek, które nadają się do zamrażania. Zamrażają się dość długo, najlepiej zostawić je na kilka godzin, na noc. 

Ilość czekolady można zmienić, moje były mocno czekoladowe.

Smacznego!


14 lutego 2013

Muffiny orzechowe z czekoladą i żelkami


Te pyszne babeczki zrobiłam w Dzień Zakochanych, ale z tym świętem łączy je jedynie to, że robiłam je z sercem. Przepis zaczerpnęłam z książki Helgi Lederer pt. Muffinki, ale zmodyfikowałam go znacznie.




Składniki na około 16 muffinek:

150 g mąki pszennej
100 g mielonych orzechów laskowych lub migdałów/ gotowe do kupienia w sklepach
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
1 cukier wanilinowy
2 jajka
120 g cukru
150 g miękkiego masła
4 cl amaretto / 40 g mierzone na wadze
50 g kropelek czekoladowych do zapiekania / wiórków czekoladowych /
50 g żelki do zapiekania / moja inwencja, można bez nich/
polewa czekoladowa / kuwertura
posypki, ozdoby cukiernicze

 Przygotowanie:

Wymieszać w misce mąkę, zmielone orzechy, proszek do pieczenia, sól i cukier wanilinowy. Ubić mikserem jajka z cukrem, dodać amaretto. Stopniowo dodawać miękkie masło. Następnie masę jajeczną dodać do mieszanki suchych składników i zamieszać. Wrzucić kropelki czekoladowe i żelki. Wymieszać.
Napełnić papilotki do 2/3 wysokości. Piec w piekarniku nagrzanym do 180°C ( z termoobiegiem) około 20-25 minut.
Po upieczeniu polać muffiny czekoladową polewą i ozdobić dowolnie.
Smacznego!




11 lutego 2013

Walentynki tuż, tuż...

Oto, co stworzyłam dzisiaj, biżuteria iście Walentynkowa.

Bransoletka pleciona ze sznurka
Bransoletka z sardonyksu, agatów i pereł rzecznych
Kolczyki z posrebrzanego drutu
Naszyjnik ze szklanych kul
 Bransoletka z białego korala i jaspisu cesarskiego
Bransoletka pleciona ze sznurka